czyli wprowadzenie do medytacji ignacjańskiej - medytacji według metody świetego Ignacego z Loyoli założyciela jezuitów
Blog > Komentarze do wpisu

Połów ryb (Łk 5,1-11)

4 LUTEGO 2007

Niedziela

V niedziela zwykła

(Łk 5,1-11)

Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

 

cudowny polow ryb
Rafael Santi (1483-1520) - Cudowny połów ryb, 1515.
**************************

PUNCTA:

a) Po wybraniu miejsca i wyciszeniu myśli zacznijmy od powierzenia tego czasu Jezusowi modlitwą z 46 numeru Ćwiczeń Duchownych: W modlitwie przygotowaczej należy Boga, naszego Pana, prosić o łaskę, żeby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Jego Boskiego Majestatu.

b) Wyobrażę sobie miejsce. Wyobrażę sobie jezioro, ludzi na łodzi, którzy trudzą się, by wyciągnąć sieci pełne ryb.

c) Prosić o to czego mi trzeba, tutaj będę prosił, bym dopuszczał Jezusa do swoich spraw, nie tylko ograniczał spotkania z Nim do pewnych miejsc.

Punkt 1. Nasz trud codzienny

Łowienie ryb nasza szara, często niechciana codzienność i co się dzieje przychodzi Jezus. Chce byśmy mu pomogli. Terminy, sesje, egzaminy, praca, rodzina wszystko nagli i mimo niepowodzeń mamy się zgodzić by to wszystko odsunąć na bok i być do dyspozycji. Pewnie niejeden z nas by rzucił jakimś przykrym słowem, odwrócił się i poszedł, ale nie Piotr, może już wtedy był oczarowany postacią Jezusa. Jezus na jego łodzi naucza, mija czas, który Piotr mógłby przeznaczyć na odpoczynek, przecież znowu czeka go niedlugo ciężka praca, ale on nie myśli o tym. Na koniec jego poświęcenie zostaje nagrodzone, pewnie sama możliwość słuchania Jezusa była dla niego wielką nagroda, ale ryby, które wyciągnęli zaspokoją byt materialny. Czasami warto zostawić swoje zabieganie, przysiąść i posłuchać, bo może własnie ten czas jest nam potrzebny, by ryby podpłynęły tam gdzie je szukamy.

Punkt 2. Na Twoje Słowo zarzucę sieci

Zdać się na czyjeś słowo jakże nieraz przychodzi nam to z trudem. Nieraz słyszymy: nie spiesz się tak i tak zdążysz, zrób to inaczej, poczekaj trochę, pozwól sobie pomóc, potem zobaczysz to inaczej. Oj jak takie "mądrości" nam życzliwych bolą, powodując działanie odwrotne: nie poczekamy, zrobimy od razu, zrobimy po swojemy, bo tak zawsze robiłem. Piotr łowił ryby całe życie, znał się na tym jak nikt, wiedział, że jeśli nic nie złowili to pewnie ławica gdzieś odpłynęła. Próbuje przekonać do tego Jezusa, ale dodaje jeśli Ty tak mówisz to ja to zrobię. Nie ważne czy Piotr wierzył w słowa Jezusa, ale zaufanie Jezusowi przyniosło owoc. Nie wiem czy rada kogoś stojącego obok mnie przyniesie to czego szukam i to do czego dążę, ale spróbuję bo warto :)

Punkt 3. Łowienie ludzi

Piotr pada do nóg Mistrza i nazywa siebie grzesznikiem, widać, że z początku pewnie wątpił, że zarzucanie ponowne ma sens, teraz już wie, że Słowa Jezusa nie jest puste, gdy mówi, żeby coś wykonać to trzeba iść, zebrać wszystkie swoje sily i działać. Jezusowi potrzebna była ta lekcja by pokazać Piotrowi swoją moc. Jak inaczej prostemu rybakowi mógł wytłumaczyć misję, która go czeka. Będzie szedł tam gdzie inni nie chcą, będzie przebywał z tymi z którymi nie warto, będzie pracował wtedy gdy będzie zmęczony. Jak na jedno zdanie Jezusa zarzucili sieci, tak teraz na kolejne zostawiają wszystko i idą za nim. Zostawiają wszystko to co dawalo im bezpieczeństwo, wszystko to co znali i kochali, idą do... właściwie to nie wiedzą gdzie idą, idą za Jezusem, to im wystarczy.

Zakończenie. Na zakończenie rozmowa z Jezusem o moim dniu codziennym. Potem modlitwa Zabierz Panie i Przyjmij.

Jarosław Studziński SJ

sobota, 03 lutego 2007, puncta
WawaMAGIS Stronę monitoruje stat24