czyli wprowadzenie do medytacji ignacjańskiej - medytacji według metody świetego Ignacego z Loyoli założyciela jezuitów
Blog > Komentarze do wpisu

Zacheusz (Łk 19,1-10)

XXXI niedziela zwykła 

4 listopada 2007

Mdr 11,22-12,2; Ps 145,1-2.8-11.13-14; 2 Tes 1,11-2,2; J 3,16; Łk 19,1-10

Łk 19,1-10

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie. Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.

MEDYTACJA

i PUNCTA do niej:

a) Na początku medytacji warto odnaleźć się w Bożej obecności. Dobrze jest uświadomić sobie, że modlitwa jest czasem poświęconym Panu Bogu. Jest świętą przestrzenią, w której Stwórca spotyka się ze mną. W związku z tym mogę zostawić na boku wszystkie zbędne troski, to co mnie absorbuje, co zbyt mocno przykuwa moją uwagę i utrudnia skoncentrowanie się na Panu Bogu. Wzbudzę intencję, która będzie wyrażała pragnienie zwrócenia moich myśli, uczuć, mojego serca, rozumu i woli na to wyjątkowe spotkanie.

b) Prośba o właściwą intencję: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu (CD 46). Na pytanie, które przykazanie jest największe Jezus odpowiada: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”(Mt 22, 37) Niech zatem ta modlitwa o właściwą intencję będzie dla nas zachętą do zaangażowania się w modlitwę całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. Aby poprzez to ta medytacja stała się bardziej świadomym aktem naszej miłości do Jezusa.

c) Obraz: Ustalenie miejsca, jakby się je widziało (CD 47). Jezus pośród tłumów i Zacheusz na drzewie sykomory.

d) Prośba o owoc medytacji: Prosić o to czego chcę i pragnę (CD 48). Tutaj: Bym zobaczył, co jeszcze przeszkadza mi być przy Jezusie.

1. Tłum

Tłum jest miejscem, w którym czujemy się bezpiecznie. Powstają całe rozprawy doktorskie na temat psychologii tłumu. Tu inaczej funkcjonują uczucia, kieruje nami co innego. Stajemy się częścią jakiegoś „organizmu”, który przejmuje nad nami kontrolę, co podświadomie zwalnia nas z odpowiedzialności. Inni tak robią, wiec czemu ja nie mam. Tłum to także funkcjonowanie wg utartych schematów, działanie bez refleksyjne… Spójrz i zobacz czy jesteś w tym tłumie… jakie schematy i jakie utarte formy przychodzenia o Jezusa ty stosujesz? Jakie schematy rządzą tobą w relacjach z innymi. Tłum jest bardzo blisko Jezusa, wszyscy chcą się go dotknąć. Mnie mocno narzuca się obraz dzisiejszych polskich kościołów, tłumy ludzi, szczególnie na święta.

2. Sykomora

Zacheusz był chyba dosyć szalonym człowiekiem. Wszedł na drzewo, ryzykując wiele, przede wszystkim zaś chyba reputację. Ale najistotniejszym jest to, że miał odwagę, choć może zmusił go do tego mały wzrost, wyjść z tłumy. Różne są nasze motywacje wychodzenia z tłumu, ale faktem jest, że Jezus chce  i potrafi te motywacje wykorzystać. I co chyba najważniejsze, Jezus nie przychodzi o tych, którzy cisną się do niego w tłumie, ale do tych, którzy z tego tłumu wychodzą. Niestety ku zgorszeniu tych, którzy tkwią w sowich schematach widzenia Boga, nie pozwalając Mu przychodzić tak jak chce. Bóg jest wolny, (teraz zdanie zrozumiałem tylko dla fanów Narni) i jak powiedział to o Aslanie Pan Tumnus do Łucji „jest nieoswojony”.

3. Dom

Kroczenie za Jezusem wymaga odwagi, ryzykowania, wychodzenia z bezpiecznych schematów, może czasem zszargania własnej opinii… Ale On chce u ciebie zamieszkać. Czy masz odwagę zaprosić Jezusa, do swojego domu? Jedno spotkanie z Jezusem, zmieniło całe życie Zacheusza… a jak jest z naszym życiem, przecież my też spotkaliśmy Jezusa, i co? Zmieniło się coś?

Rozmowa końcowa: porozmawiaj z Jezusem jak przyjaciel z przyjacielem o tym, co wydarzyło się w czasie tej medytacji.

Modlitwa końcowa:

Na koniec, jeżeli w twoim sercu zrodziło się pragnienie, by Jezus przyszedł do ciebie, módl się powtarzając słowa:

Przyjdź Panie Jezu… (por Ap 22, 20)

Romek Groszewski SJ

AMDG

sobota, 03 listopada 2007, puncta
WawaMAGIS Stronę monitoruje stat24