czyli wprowadzenie do medytacji ignacjańskiej - medytacji według metody świetego Ignacego z Loyoli założyciela jezuitów
Blog > Komentarze do wpisu

Odwiedziny (Łk 24,35-48)

Czwartek w oktawie Wielkanocy

27 MARCA 2008

Dzisiejsze czytania: Dz 3,11-26; Ps 8,2.5-9; Ps 118,24; Łk 24,35-48

(Łk 24,35-48)
Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. Potem rzekł do nich: To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego.

 

PUNCTA (punkta) do MEDYTACJI:

Stałe elementy medytacji (kontemplacji) ignacjańskiej znajdują się tutaj: http://puncta.blox.pl/2007/01/Medytacja-II.html

chrystus
 

Obraz: Ustalenie miejsca, jakby się je widziało (CD 47) Zobaczyć, jak dwójka uczniów, po powrocie z Emaus, opowiada pozostałym o swoim spotkaniu z Jezusem. Zobaczyć zdumienie i niedowierzanie malujące się na twarzach Apostołów. Zobaczyć ich zaskoczenie, w chwili, gdy Jezus pojawia się w izbie, w której przebywają.

Prośba o owoc medytacji: Prosić o to czego chcę i pragnę (CD 48) Tutaj prosić o łaskę spotkania z Jezusem zmartwychwstałym, aby móc być prawdziwie Jego świadkiem.

 

Punkt 1. Zaskakujące spotkanie

 

Rozważany fragment opisuje sytuację rozgrywającą się w Jerozolimie, tuż po zmartwychwstaniu Jezusa. Raz po raz do zamkniętych z obawy o swoje życie uczniów dochodzą zaskakujące wieści. Będący jeszcze w rozterce po tym, jak ich Mistrz umarł na krzyżu, w pierwszym odruchu nie dają wiary. Najpierw pusty grób, potem kobiety mówią, że widziały Jezusa Zmartwychwstałego, a teraz ci dwaj uczniowie po powrocie z Emaus twierdzą, że również spotkali Pana.

Samym tylko rozumem trudno to wszystko pojąć, posługując się tylko własnym intelektem trudno to ogarnąć. Tutaj potrzebna jest wiara! Ale, jak widać, w tym momencie, Apostołom brakuje wiary. Zaskoczeni, zdziwieni zapomnieli o tym wszystkim, o czym nauczał ich Chrystus, gdy chodził z nimi od miasta do miasta. Prawdopodobnie uczniowie pilnie słuchali wszystkich mów Jezusa, ale być może przyjmowali je tylko zewnętrznie. Nie starali się ich zgłębić, zrozumieć ich sensu, nie udało im się uwewnętrznić prawdy o zmartwychwstaniu, wpuścić jej do serca. Prawda o zmartwychwstaniu, aż do tej chwili spotkania była w umysłach apostołów tylko intelektualną zagadką.

W naszym życiu również zdarzają się niespodziewane sytuacje związane z wiarą. Są one dla nas, tak jak dla uczniów, sprawdzianem naszej wiary. Słyszeliśmy o jakiejś prawdzie wiary, ale przyjmowaliśmy ją tylko rozumowo, aż do momentu, kiedy doświadczyliśmy tej prawdy naszym zmysłem wiary. W takich chwilach poznajemy całą prawdę o nas samych, o tym, jak głęboka jest nasza wiara.

Uwierzyłem i przyjąłem prawdę o zmartwychwstaniu do mojego serca, czy tylko rozważam ją rozumowo i badam intelektualnie jej prawdopodobieństwo?

 

 

Punkt 2. Reakcja uczniów

 

„A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha”. Uczniowie się boją! Przez trzy lata chodzili z Jezusem, byli jego towarzyszami, tworzyli z Nim wspólnotę przyjaciół, wydawać by się mogło, że dobrze poznali swojego Mistrza. Nigdy nie doświadczyli od Niego niczego złego, co więcej, otrzymali wiele dobra, a tymczasem przejmuje ich lęk. Św. Ignacy z Loyoli w rozważaniach dotyczących trzeciego tygodnia Ćwiczeń duchownych mówiących o męce Pańskiej, proponuje patrzeć, jak Bóstwo Jezusa się ukrywa, jak Jezus w czasie męki ukazuję pełnię swojego człowieczeństwa. Teraz zaś, po zmartwychwstaniu boskość Jezusa nie jest ukrywana. Jezus przybywa do uczniów pełen mocy i chwały oraz jako zwycięzca. Jego doskonałość pochodząca z boskości przeraża niedoskonałych i słabych uczniów. A przecież Chrystus tyle razy im powtarzał: „Nie lękajcie się!”

Lęk w tej sytuacji przywodzi na myśl listy św. Jana Apostoła. Pisze Jan w jednym z nich: „W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk”(1 J 4, 18). Być może uczniowie nie wydoskonalili się w miłości do swego Mistrza. Gdyby między uczniami i Jezusem wykształciła się głębsza relacja miłości, to zapewne ich reakcja byłaby bardziej podobna do wielkiej radości Marii Magdaleny. Maria Magdalena mocno umiłowała Jezusa a dowodem jej miłości jest fakt, że jako jedna z nielicznych stała pod krzyżem.

Jak wcześniejsza sytuacja pokazała uczniom ich małą wiarę, tak ta objawiła im, jak jeszcze mało wydoskonalili się w miłości.

A jaka jest moja miłość do Jezusa? Czy miałem w moim życiu sytuacje, które pokazywały mi prawdę o mojej miłości, tak jak to spotkanie pokazało prawdę uczniom? Jaka byłaby moja reakcja na spotkanie ze Zmartwychwstałym? Jakie uczucia by przeważały?

 

 

Punkt 3. Wtedy oświecił ich umysły

 

Uczniowie stali cali osłupiali i z niedowierzaniem patrzyli na Jezusa. Jakże wyraźnie było widoczne to zdziwienie uczniów skoro sam Jezus rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?” Nawet, gdy Jezus pokazał im swoje ręce i nogi, na których widniały ślady po gwoździach, uczniowie nadal byli zdumieni i zaskoczeni. Z osłupienia nie wyrwało ich nawet to bezpośrednie świadectwo – zobaczyli Jezusa, usłyszeli Jego głos, a nawet mogli Go dotknąć.

„Wtedy oświecił ich umysły”. Jezus zadziałał udzielając uczniom łaski, dzięki której łatwiej im będzie przyjąć tę prawdę.

Jakże często my zapominamy o tym, że wiara jest łaską i jakże często zapominamy o tym, aby się o wiarę modlić. Chociażby słowami Apostołów: „Panie, przymnóż nam wiary”. Niech te słowa staną się dziś naszymi słowami. Wołajmy w tej medytacji do Jezusa, aby przymnożył nam wiary, aby poszerzył nasze serca i uczynił je gotowymi na przyjęcie tej radosnej nowiny o zmartwychwstaniu. Prośmy Jezusa, byśmy tę prawdę przyjęli i według niej żyli. Dzięki temu będziemy mogli stać się Jego świadkami.

 

W rozmowie końcowej powierzyć Jezusowi wszelkie wątpliwości i trudności, które w jakiś sposób utrudniają nam przyjęcie Dobrej Nowiny o zmartwychwstaniu Jezusa.

Na koniec powierzyć się Jezusowi w modlitwie Ojcze nasz

_____________________

Damian Żak SJ

środa, 26 marca 2008, puncta

Polecane wpisy

  • Ostatnia Wieczerza J 13, 1-15

    Wielki Czwartek 9 KWIETNIA 2009 Dzisiejsze czytania: msza krzyżma: Iz 61,1-3a.6a.8b-9; Ps 89,21-22.25.27; Ap 1,4-8; Iz 61,1; Łk 4,16-21; msza Wieczerzy Pańskiej

  • Z Jezusem będziemy żyć J 8,51-59

    Czwartek 2 KWIETNIA 2009 Dzisiejsze czytania: Rdz 17,3-9; Ps 105,4-9; Ps 95,8; J 8,51-59   *********************   PUNCTA (punkta) do MEDYTACJI: Stałe

  • Świadectwo Prawdy J 5, 31-47

    Czwartek 26 MARCA 2009 Dzisiejsze czytania: Wj 32,7-14; Ps 106,19-23; Ez 18,31; J 5,31-47   PUNCTA (punkta) do MEDYTACJI: Stałe elementy medytacji (kontem

WawaMAGIS Stronę monitoruje stat24