czyli wprowadzenie do medytacji ignacjańskiej - medytacji według metody świetego Ignacego z Loyoli założyciela jezuitów
Blog > Komentarze do wpisu

Panie, Panie! Mt 7,21.24-27

Wspomnienie św. Franciszka Ksawerego, prezbitera

Czwartek

3 GRUDNIA 2009

Dzisiejsze czytania: Iz 26,1-6; Ps 118,1.8-9.19-21.25-27; Iz 55,6; Mt 7,21.24-27


PUNCTA (punkta) do MEDYTACJI:

Stałe elementy medytacji (kontemplacji) ignacjańskiej znajdują się tutaj:

http://puncta.blox.pl/2007/01/Medytacja-II.html

MEDYTACJA

i PUNCTA do niej:

a) Na początku medytacji warto odnaleźć się w Bożej obecności. Dobrze jest uświadomić sobie, że modlitwa jest czasem poświęconym Panu Bogu. Jest świętą przestrzenią, w której Stwórca spotyka się ze mną. W związku z tym mogę zostawić na boku wszystkie zbędne troski, to co mnie absorbuje, co zbyt mocno przykuwa moją uwagę i utrudnia skoncentrowanie się na Panu Bogu. Wzbudzę intencję, która będzie wyrażała pragnienie zwrócenia moich myśli, uczuć, mojego serca, rozumu i woli na to wyjątkowe spotkanie.

b) Prośba o właściwą intencję: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu (CD 46). Proszę o to, by moje myśli, pragnienia i zamiary miały początek w Bogu, by były zakorzenione w Jego dobru i w Jego miłości. Proszę, by moje czyny przebiegały w zgodzie z wolą Najwyższego i by prowadziły mnie ku ostatecznemu celowi, ku niebu i spotkaniu ze Stwórcą.

c) Obraz: Ustalenie miejsca, jakby się je widziało (CD 47) Opisana w tym fragmencie scena budowania domu na skale bądź na piasku jest bardzo plastyczna. Od czasu do czasu w telewizji możemy oglądać zdjęcia pokazujące działania sił przyrody: tornada, cyklony, fale tsunami, obsunięcia ziemi czy trzęsienia. Zobaczmy, co te siły są w stanie uczynić.

d) Prośba o owoc medytacji: Prosić o to czego chcę i pragnę (CD 48) Prośmy, abyśmy budowali na Chrystusie, który jest skałą, aby nasza budowla, którą wznosimy naszym życiem nie runęła, gdy przyjdą dni próby.

 

Punkt 1. Łudzenie samego siebie

Popularne jest powiedzenie: „Nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie”. Każdy z nas ma skłonności do tego by „wybielać” swoje postępowanie, więc gdy przychodzi nam oceniać samych siebie, skłonni jesteśmy raczej do mocno ograniczonej krytyki i sporej dawki wyrozumiałości, niż do spojrzenia na siebie trochę z zewnątrz, by było ono jak najbardziej obiektywne. W skrajnych przypadkach zdarza się, że potrafimy sobie wszystko tak wytłumaczyć, iż czyn, który u innej osoby uznalibyśmy za duży grzech, u siebie traktujemy tylko jako małe potknięcie. Nie oznacza to, że powinniśmy być wobec siebie krytyczni i surowi w ocenie. Chrystus wzywa nas do tego byśmy stawali w prawdzie o nas samych. Patrzenie na siebie zbyt krytycznie, czy zbyt łagodnie nie jest stawaniem w prawdzie. Ale co to znaczy „stawać w prawdzie”? Jezus mówi: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. A więc to Jezus jest prawdą. W Nim odnajdujemy prawdę o nas samych. Zastanówmy się więc, czy w naszym życiu pełnimy wolę Ojca tak, jak tego od nas oczekuje Jezus?

 

Punkt 2. Budowanie na piasku

Inne powiedzenie mówi: „Powiedz mi, czym się karmisz, a ja powiem ci, kim jesteś”. I możemy to odnieść do wielu płaszczyzn naszego życia, nie tylko do spożywania pokarmów. Przenikamy, wręcz nasiąkamy tym, co na co dzień najbardziej zajmuje naszą uwagę. Jeśli są to gry komputerowe pełne agresji i przemocy, zatraca się w nas wrodzona wrażliwość i stajemy się obojętni na ludzkie cierpienie. Jeśli jest to tylko świat mody, muzyki rozrywkowej, czy dyskotek bez chwili zatrzymania się, refleksji nad własnym życiem, to tracimy naszą głębię. Karmienie się tym, co nietrwałe, ziemskie, przemijające jest budowaniem na piasku. Na takiej strawie, pozbawionej „duchowych witamin” daleko nie zajedziemy. Zapytajmy się więc o to, co w moim życiu jest na pierwszym miejscu? Co jest moim kryterium podejmowania decyzji? Czemu lub komu podporządkowuję się w moich decyzjach, wyborach?

 

Punkt 3. Budowanie na skale

W Psalmie 18 autor woła do Boga: „Panie, ostojo moja i twierdzo, mój wybawicielu, Boże mój, skało moja, na którą się chronię, tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono!” (Ps 18, 3) Uwielbia Pana, składa Stwórcy dziękczynienie, bo osobiście doświadczył opieki Wszechmocnego w trudnych momentach swojego życia. Psalmista wie na kim warto budować, kiedy „spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom” nie runął, bo na skale był utwierdzony. Jeśli więc Chrystus jest fundamentem mojego życia, jeśli na Nim buduje, jeśli On jest głównym kryterium moich decyzji i wyborów, to nawet z największej opresji wyjdę obronną ręką, bo Pan czuwa nad tymi, którzy Mu ufają. Zapytam się zatem, czy podejmując ważne w moim życiu decyzje, pytam Jezusa, co On na to? Czy zastanawiałem się kiedyś nad tym, co Bóg myśli o moich wyborach? Czy dokonując wyborów, chociaż raz zastanowiłem się nad tym, czy moje decyzje przybliżają mnie do Jezusa, czy raczej oddalają?

 

Rozmowa końcowa. Będąc z Jezusem porozmawiam z Nim o tym, jak budować na skale, jak żyć, by moje życie było oparte na solidnym fundamencie, jakim jest Chrystus.

Odmów Psalm 18

damian

_________________________

Damian Żak SJ

czwartek, 03 grudnia 2009, magistero

Polecane wpisy

WawaMAGIS Stronę monitoruje stat24