czyli wprowadzenie do medytacji ignacjańskiej - medytacji według metody świetego Ignacego z Loyoli założyciela jezuitów

Jak medytować?

poniedziałek, 01 stycznia 2007

Medytacja, którą proponuje nam św. Ignacy (znana również jako medytacja ignacjańska lub rozmyślanie) jest zatrzymaniem się nad Słowem Bożym. Ignacy nie nauczył się tej metody od innych - sam jej doświadczył w czasie swoich zmagań duchowych. Potem stworzył on dzieło Ćwiczenia Duchowne w których mamy praktyczne i duchowe wskazówki do odprawiania rekolekcji ignacjańskich. Niżej spróbuję przedstawić jego metode, ale to są tylko wskazówki, pomoce służące naszemu wzrostowi duchowemu.

 

medytacja ign

 

Przygotowanie dalsze.

Medytacja opiera się na Słowie Bożym, dlatego najlepiej wieczorem przed snem przeczytać dokładnie wybrany fragment Pisma Świętego, jeśli trzeba nawet kilka razy, słuchać serca i zapamiętać fragmenty, które "zaczęły" do nas przemawiać.

 

Następnie można posłużyć się także puctami, czyli wprowadzeniem w modlitwę (są to propozycje podążania w trakcie tej medytacji daną drogą). Ale trzeba pamiętać, że "Nie ilość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadowala i nasyca duszę"-ĆD 2, więc nie "szukajmy" wielu treści, nieraz jedno słowo wystarczająco do nas przemówi, że będziemy nim sie modlić nawet tydzień. W tym przygotowaniu ważne jest też wybranie sobie miejsca, pozycji i czasu na modlitwę. Raz obrane miejsce, pozycja lub czas nie powinny być zmieniane w trakcie modlitwy, uczy to nas wytrwałości (pozycja leżąca na łóżku jest raczej nie wskazana:)

 

Przygotowanie bliższe.
 
[ĆD 75] Addycja 3. Na dwa lub trzy kroki od miejsca, na którym zamierzam odprawić kontemplację lub rozmyślanie, stanę na czas [potrzebny na odmówienie] Ojcze nasz, wzniosę umysł do góry i nad tym się zastanowię, że Bóg, nasz Pan, na mnie spogląda itd., i uczynię akt uszanowania lub upokorzenia.
a) Na początku medytacji w wybranym miejscu i pozycji zacznijmy od znaku Krzyża, miejmy świadomość, że stajemy przed Bogiem, przed całym Jego miłosierdziem, pozwólmy, by Jego łaska w nas działała.
b) Prośba o właściwą intencję: Następnie Ignacy proponuje modlitwę z 46 numeru Ćwiczeń Duchownych: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu (ĆD 46).

Proszę o to, by moje myśli, pragnienia i zamiary miały początek w Bogu, by były zakorzenione w Jego dobru i w Jego miłości. Proszę, by moje czyny przebiegały w zgodzie z wolą Najwyższego i by prowadziły mnie ku ostatecznemu celowi, ku niebu i spotkaniu ze Stwórcą.

c) Wyobrażenie sobie miejsca. Teraz przechodzimy do wyobrażenia sobie miejsca. Ustalenie miejsca, jakby się je widziało (ĆD 47) Rozważając Narodzenie Pana Jezusa, wyobrażę sobie, że jestem tam z nimi, słyszę, rozmowę między Maryją a Józefem, słyszę płacz Dzieciatka, odgłosy zwierząt, także czuję zapachy i mogę poczuć zimno, które jest wszędzie. Do tego wyobrażenia możemy wrócić w każdej chwili w trakcie medytacji, gdy naszę myśli nie będą mogły się skupić nad treściami, które wybrałem.
d) Prośba o owoc medytacji: Prosić o to czego chcę i pragnę (ĆD 48) W ostatnim punkcie przygotowania pomyślę o celu w jakim podejmuję sie tej modlitwy, jeśli jest to np. medytacja o grzechu to może to być wyzbycie się go i zobaczenie perfidii działania szatana.
 
 
Medytacja.
 
[Ć D 228] Uwaga 3. Chociaż we wszystkich tych kontemplacjach podaje się pewną określoną liczbę punktów, na przykład trzy lub pięć itd., odprawiający kontemplację może przyjąć mniej lub więcej punktów odpowiednio do tego, co uzna za lepsze. W tym celu bardzo pomaga, by przed rozpoczęciem kontemplacji przewidzieć i określić punkty, którymi zamierza się zająć.

[ĆD 76] Addycja 4. Rozpocząć kontemplację albo klęcząc, albo leżąc krzyżem na ziemi, albo leżąc na wznak, albo siedząc, albo stojąc; i zawsze trzeba zmierzać ku temu, co chcę osiągnąć. Zwracamy uwagę na dwie rzeczy:

1. Najpierw na to, że jeżeli odnalazłem coś klęcząco, nie zmienię pozycji, a jeżeli leżąc krzyżem, to podobnie itd.
2. Na przedmiocie, w którym odnalazłem to, czego szukam, zatrzymam się bez niespokojnego przechodzenia do następnego punktu, aż będę zupełnie zadowolony.

Przechodzimy do samej modlitwy. Będę szedł punt po punkcie, zatrzymam się nad treściami dla mnie ważnymi, w których Bóg chce do mnie przemówić. Nie spieszmy się, jeśli jedno zdanie nas zadowoli zostańmy przy nim. Starajmy się odnieść tę modlitwę do naszego życia codziennego, szukajmy naszej drogi, szukajmy rozwiązań.

 

Rozmowa końcowa. [ĆD 54] Rozmowa odbywa się właściwie, jeżeli się mówi, jak przyjaciel mówi do przyjaciela, lub jak sługa do pana, raz prosząc o jakąś łaskę, to znów się obwiniając z powodu uczynionego zła, a czasem przedstawiając swoje sprawy i prosząc o radę. Na końcu odmówić Ojcze nasz.

Tutaj stanę przed obliczem Jezusa i zacznę z Nim rozmawiać, przedstawię mój trud, moje pytania... niech to będzie rozmowa szczera.

Na koniec modlitwa proponowana w punctach (np. Ojcze Nasz lub Zabierz Panie i Przyjmij).

 

Refleksja.
 
ĆD 77] Addycja 5. Po zakończeniu ćwiczenia przez kwadrans albo będę siedział, albo chodził i zastanawiał się, jak mi się powiodło w kontemplacji lub rozmyślaniu. Jeżeli źle, pomyślę, co było tego przyczyną, i jeżeli ją odnajdę, wyrażę żal, żebym się mógł w przyszłości poprawić. Jeżeli zaś dobrze, podziękuję Bogu, Panu naszemu i następnym razem będę postępował podobnie
Po medytacji, dokonam refleksji, zastanowię się czy miejsce, pozycja i czas były odpowiednie, czy moje myśli zbyt często nie uciekały, pomyślę nad odpowiedziami, które otrzymałem w czasie modlitwy. Wszystkie te uwagi można zapisać. Refleksję można podjąć już w innym miejscu, np. przechadzając się po korytarzu lub ogrodzie.

Przedstawiłem Wam metodę proponowaną nam przez ojca Ignacego. Jeszcze trochę o czasie trwania.

Przygotowanie dalsze ok. 15min.

Przygotowanie bliższe i medytacja 45 minut.

Refleksja 15 minut.

 

Są to oczywiście czasy pomagające modlącemu się, ale jeśli zaplanujemy, że będziemy się modlić 30 minut, trwajmy przy tym. Szczególnie przy dłuższych rekolekcjach jest ochota na jej skracanie lub też przedłużanie, co też może być oznaką działania Szatana. Medytacja i Ćwiczenia Duchowne są dla nas pomocą, by uczyć się czytać siebie, swoich poruszeń, strapień, pocieszeń. Jest to trudne i nieraz samemu trudno jest to dostrzec, dlatego Ignacy zaleca, by nad odprawiającym rekolekcje czuwał Kierownik Duchowny, on to będzie słuchał i kierował postępem rekolektanta.

To jeśli chodzi o rekolektantów, ale medytację wg. sposobu Ignacego można odprawiać także w domach. Przy wszystkich ośrodkach jezuickich w Polsce są organizowane Rekolekcje w Życiu Codziennym wraz z prowadzeniem, można tam nauczyć się i przeżyć spotkanie z Bogiem.


Puncta, które będziemy tu zamieszczać mogą się stać także refleksją do naszej codziennej modlitwy, do kilkunastu minut dziennie, które poświęcimy Bogu, nie takie spotkanie "wyżebrane" przez Niego, ale takie na, które przygotujemy się i nieraz podejmiemy walkę z sennością czy też sprawami, które zaprzątają
 nasze myśli.
 
 
*******************
 
Kontemplacja

Jak już wiemy medytacja jest rozmyślaniem, czyli dominującą rolę pęłni w niej umysł. Zastanawiamy się, szukamy, znajdujemy, ale nie żeby wiedzięć, ale żeby jeszcze lepiej poznać a przez to spotkać na naszej drodze Boga.

Poprzez medytację dochodzi do kontemplacji. Przy kontemplacji wykorzystujemy pięć zmysłów. Tak św. Ignacy pisze o nich w numerach 122 - 125 Ćwiczeń Duchownych:

[122] Punkt 1. Wzrokiem wyobraźni widzieć osoby, rozmyślać o nich i kontemplować po kolei, w jakich się znajdują warunkach, i starać się z tego widzenia osiągnąć jakąś korzyść.


[123] Punkt 2. Słuchem [wyobraźni] słuchać, co [te osoby] mówią lub mogły mówić i podczas refleksji podobnie zadbać o jakiś pożytek.


[124] Punkt 3. Węchem i smakiem [wyobraźni] czuć i smakować nieskończoną słodycz i czułość bóstwa, duszy i jej cnót; z tego wszystkiego odpowiednio do osoby, na którą się w kontemplacji spogląda, podczas takiej samej refleksji szukać pożytku z tego.


[125] Punkt 4. Dotykiem [wyobraźni] dotykać, jakby obejmować i całować miejsca, po których te osoby chodzą lub gdzie siadają. Zawsze dbać o wyprowadzenie z tego jakiejś korzyści.

Kontemplacja to odpoczynek, to bycie i trwanie przy Bogu. Nie musimy wysilić rozumu, wystarczy być, patrzeć, słuchać, smakować i dotykać. Wszystko z sercem pełnym wiary, miłości i wdzięczności za dar stworzenia.

 

______________________

Jarosław Studziński SJ

 
1 , 2
WawaMAGIS Stronę monitoruje stat24