czyli wprowadzenie do medytacji ignacjańskiej - medytacji według metody świetego Ignacego z Loyoli założyciela jezuitów

Piątek

czwartek, 30 kwietnia 2009

Piątek

1 maja 2009

Dzisiejsze czytania: Dz 9,1-20; Ps 117,1-2; J 6,54; J 6,52-59



 

********************* 

PUNCTA (punkta) do MEDYTACJI:

Stałe elementy medytacji (kontemplacji) ignacjańskiej znajdują się tutaj: http://puncta.blox.pl/2007/01/Medytacja-II.html

Obraz: wyobraź sobie którąś ze scen z pierwszego czytania, jeden z etapów doświadczenia św. Pawła


Prośba
: o umiejętność wsłuchania się w Boże natchnienia i posłuszeństwo woli Bożej


1. Nawrócenie


Dzisiejsze pierwsze czytanie opowiada o nawróceniu św. Pawła, który z prześladowcy chrześcijan stał się gorliwym wyznawcą Chrystusa. W tej historii uderza wiele elementów. Wpatrując się w nią, możemy poznać lepiej sposoby działania Pana Boga. Otóż Jezus ukazał się Szawłowi w drodze do Damaszku, mimo że nie został przez niego rozpoznany. Jezus ma moc przychodzić do nas, poruszać nasze wnętrze wtedy, kiedy się tego nie spodziewamy, co więcej, nawet wówczas, gdy działamy wbrew Jemu, Jego przykazaniom. To opowiadanie jest źródłem wielkiej nadziei dla nas. W pewnym sensie nie jest istotne to, jakie jest nasze osobiste odniesienie do Jezusa, czy kroczymy przez życie w Jego kierunku albo razem z Nim, czy może się od Niego oddalamy. Jemu to nie przeszkadza w tym, żeby wciąż wzywać nas do siebie, żeby objawiać nam siebie, żeby ukazywać nam Prawdę, którą ostatecznie jest On sam.


Podobnie jest z ludźmi w naszym otoczeniu. Być może są tacy, których już przekreśliliśmy, po których niczego dobrego się już nie spodziewamy. Historia Szawła pokazuje, że nie należy tracić nadziei. Nawet wielki grzesznik, złoczyńca może zostać dotknięty przez Bożą łaskę. Boża moc nie jest ograniczona przez kondycję człowieka. Oczywiście, ze strony człowieka potrzebne jest otwarcie się na tę łaskę. Tak jak u św. Pawła było otwarcie się na Prawdę, która przemeniła jego życie. Przemieniła jego sposób patrzenia na Boga. Szaweł bowiem był przekonany, że czyni dobrze, w trosce o czystość swej religii zaczął prześladować chrześcijan. Potem jednak rozpoznał w Chrystusie Syna Bożego i Zbawiciela.


Na tej medytacji zapytajmy się o nasz obraz Pana Boga. Być może jest w nim coś, co wymagałoby zakwestionowania. Pozwólmy, żeby Bóg sam się nam objawił w swoim Słowie.


2. Ananiasz


W tej całej historii nie bez znaczenia jest też postać Ananiasza. Pan Bóg posłużył się nim właśnie, aby nawróconego Szawła wprowadzić do wspólnoty wierzących w Chrystusa. Podkreśla to wspólnotowy rys wiary w Chrystusa. Prowadzi ona zawsze do wspólnoty. Tam jest przeżywana, tam jest przekazywana i tam się konkretyzuje. Potem ta wiara prowadzi do zaangażowania w głoszenie Ewangelii. Najpierw trzeba doświadczyć wspólnoty wiary, żeby potem móc iść dalej i głosić Chrystusa innym.


Tutaj Pan Bóg wzywa Ananiasza do wyjścia ze schematów, które stosował w ocenie Szawła. Ananiasz przedstawia Bogu swoje wątpliwości. Szczerze mówi o swoich obawach w stosunku do słynnego prześladowcy chrześcijan. Pan Bóg nie cofa jednak swego postanowienia. Objawia się tu Jego miłość, miłosierdzie i moc. Posyła Ananiasza, bo wybrał sobie Pawła za narzędzie.


Pomyślę o tych relacjach, kiedy po ludzku wydaje mi się, że „ktoś się nie nadaje”. Kiedy zamykam się w moich schematach myślenia i postrzegania innych.


3. Boże wezwanie


Patrząc na Szawła, a także na Ananiasza, dochodzimy do wniosku, że za tym wszystkim, co się dzieje, stoi Pan Bóg. To On i tylko On jest Panem tej sytuacji. On jest sprawcą zarówno przemiany, jaka dokonuje się w Szawle, jak również postawy Ananiasza, który wykracza poza ludzkie uprzedzenia i idzie tam, gdzie Bóg go posyła. Obie te postawy są dla nas przykładem posłuszeństwa Bożej woli, otwartości na Boże natchnienia i gotowości do podążania za nimi.


Być może niekiedy nie rozumiemy sensu tego, co dzieje się wokół nas. Dzisiejsze Słowo uświadamia nam jednak, że Pan Bóg rozumie, On ma swój plan, a nas, choć niedoskonałych i ograniczonych w naszym patrzeniu i pojmowaniu, zaprasza do współpracy w jefo realizacji. Z naszej strony potrzebna jest z jednej strony otwartość i wrażliwość na rozpoznanie tego wezwania, a z drugiej – szczerość przed sobą i przed Bogiem, żeby chociażby wypowiadać nasze obawy, stając w prawdzie i ufając Bożej mądrości i miłości.


Rozmowa końcowa
: rozmawiać z Jezusem, jak przyjaciel z przyjacielem, o owocach tej modlitwy, o tym, co rodzi się w sercu podczas rozważania Bożego słowa.


Zakończyć modlitwą Ojcze nasz.

Mateusz Ignacik SJ

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 55
WawaMAGIS Stronę monitoruje stat24